SREBRNY JUBILEUSZ AKCJI KATOLICKIEJ DIECEZJI ZAMOJSKO-LUBACZOWSKIEJ

Link do strony internetowej z relacji Katolickiego Radia Zamość

Homilia księdza biskupa Mariana Rojka

25-lecie Akcji Katolickiej w Diecezji zamojsko-lubaczowskiej – J 14, 7-14 – Zamość – katedra – 01.05.2021

Otrzymaliśmy zaproszenie na obchody 25-lecia istnienia i funkcjonowania Akcji Katolickiej w naszej zamojsko-lubaczowskiej diecezji, od diecezjalnego asystenta oraz diecezjalnych przedstawicieli tego Stowarzyszenia katolików świeckich. I oto jesteśmy tu obecni wraz z reprezentantami tych wspólnot z wielu parafii naszego lokalnego Kościoła.

Jubileusz to pewna szczególna rocznica jakiegoś wydarzenia a 25 lat istnienia wspólnoty to już jest znacząca okoliczność do tego, by ją uczcić. Ale również by podziękować za owoce działania naszej diecezjalnej struktury Akcji Katolickiej, przywołać osoby w nią zaangażowane a także przypomnieć sobie cele i zadania funkcjonowania owego stowarzyszenia.

Chodzi o to by uświadomić nam na nowo, iż katolicy świeccy mają realizować powołanie, jakie otrzymali w sakramencie chrztu i bierzmowania, pogłębiając swoje osobiste życie religijne, moralne, intelektualne. Podejmując zadania apostolskie i angażując się w wymiarze duszpasterskim, społecznym, gospodarczym, kulturalnym oraz politycznym, jako „sól tej ziemi”, która musi się troszczyć o to by nie straciła swego chrześcijańskiego smaku świadka wiary.

Patronem Akcji Katolickiej w naszej młodej diecezji, bo zaledwie o cztery lata starszej od struktur tej religijnej formacji wiernych świeckich w lokalnym Kościele jest postać zwyczajnego katolika, zaangażowanego w jej działalność na naszych terenach łaszczowsko-łabuńskich ponad 80 lat temu. To bł. Stanisław Kostka Starowiejski, męczennik i to on przygląda się też nam, współczesnym członkom Akcji Katolickiej. Patrzy na codzienne świadectwo waszego życia, za wami oręduje i wspiera we wszelkich działaniach, mających na celu dobro Kościoła, pogłębienie wiary i troskę o świętość każdego, kto na tej ziemi żyje, pracuje, uczy się, realizuje swoje powołanie w małżeństwie i w społeczeństwie o chrześcijańskich korzeniach oraz tradycjach.

Dzisiaj pierwszego maja, św. Józef Rzemieślnik, którego błogosławieństwo towarzyszy nam szczególnie w całym obecnym duszpasterskim roku w Kościele Powszechnym, pyta się członków Akcji Katolickiej o etos waszej pracy. Czyli o styl i hierarchię wartości jaką wiążecie z codziennym wysiłkiem, waszymi powinnościami i obowiązkami. To zainteresowanie naszymi podstawowymi moralnymi postawami, takimi jak: uczciwość, sprawiedliwość, rzetelność, sumienność w tym wszystkim, co podejmujemy jako nasze zobowiązanie mające na celu utrzymanie rodziny, troskę o dobro materialne potrzebne do realizacji właściwych celów społeczności, Kościoła i Polskiego narodu.

Służąc Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie, zawsze pozostajecie w zjednoczeniu z Matką Chrystusa, to także duch tego maryjnego miesiąca, który dzisiaj rozpoczynamy. Pragniemy to zaznaczyć przez rozmaite formy maryjnej pobożności, realizowane w strukturach parafialnych grup Akcji Katolickiej. Maryja niech będzie wzorem waszego życia, z Nią pamiętajcie kim jesteście, jakie są wasze zadania i cele oraz czuwajcie przy Bogu, troszcząc się o osobiste wzrastanie w świętości.

Wszystko biegnie tak szybko, a co dopiero powiedzieć o dwóch i pół dziesiątkach lat, jakie wraz z zamojsko-lubaczowską Akcją Katolicką dzisiaj świętujemy w naszej matce wszystkich kościołów. Wciąż przychodzą do nas nowe wieści, różne, czasem pełne nadziei, ale także i te przygnębiające, zasmucające. Mamy świadomość jak poważna jest sytuacja i patrząc na rozmaite wspólnoty społecznego życia, dostrzegamy obecność lęku i niepewności. My którzy żyjemy duchem wiary w Boga, mamy świadomość tymczasowości naszych ziemskich planów i działań w tym wszystkim co jest przemijające.

Jak wiele rzeczy okazuje się, że są całkiem inne niż żeśmy sobie to planowali i zamierzali. Także w życiu kościelnym, mieliśmy ten obecny srebrny jubileusz świętować znacznie wcześniej i może nawet w nieco innej formie. A tu przecież ciągłe ograniczenia, zakazy, co do zwyczajnej formacyjnej pracy w naszych wspólnotach, trudności w realizacji wymiaru pobożnościowego, liturgicznego i tego wszystkiego do czego zobowiązują nas zasady, statuty, organizacyjne wskazania. Nawet trudno jest nam się razem modlić, bo są narzucane limity, uaktywniają się donosiciele i życzliwi zatroskani, co nic wspólnego z Chrystusowym Kościołem nie mają.

A przecież Bóg swoją obecność i błogosławieństwo w szczególny sposób związał ze wspólnotą zebraną w Jego imię, która słucha i idzie za Jego słowem oraz sprawuje sakramenty święte. Pełne uczestnictwo we Mszy św., to nie tylko realizacja religijnego zobowiązania dla katolików, ale także źródło mocy i siły dla naszej codziennej wiary oraz nadziei.

Te dwie cnoty są tak niezmiernie ważne i aktualne dla obecnego kryzysu miłości i dobroczynności, których to wartości nie może zabraknąć, szczególnie obecnie, gdy decydenci nakazują wprowadzać między ludźmi odstępy, luźne przestrzenie, bariery. Wszyscy potrzebujemy wytrwałości i opanowania, miłosierdzia i pokory, pokoju i sprawiedliwości oraz wspomnianej już mocnej wiary a także nadziei dającej siłę.

Naszej diecezjalnej Akcji Katolickiej na następne jubileusze życzę mocnej wiary i zdecydowanej nadziei. Gdy mówimy o wierze to nie chodzi o jakiś styl myślenia czy wzór, któremu się wszyscy podporządkowujemy. Nie, wiara to przede wszystkim rdzeń mojego osobistego związku, relacji z Bogiem. Ona oznacza pozostawać w bezpośredniej bliskości, zażyłości z Chrystusem. Jestem poprzez wiarę, dla Boga otwarty, czytelny. W niej głębiej rozumiem to, że Bóg mnie stworzył, daje mi codzienne istnienie i zbawienie.

Wierząc Jezusowi Chrystusowi mam przez Niego dostęp do samego Boga Ojca. To związanie z Bogiem w mojej wierze, ono mnie dźwiga, jest szczególnie ważne i pomocne dla formacji ludzi Akcji Katolickiej. A czego wszyscy pozostali wierni Katolickiego Kościoła od was oczekują? Abyście pośród lęku i niepewności tego koronawirusowego świata, pokazywali na czym polega owa siła wiary, dająca świadomość bezpieczeństwa, taki duchowy, wewnętrzny pokój serca.

Oczekuje od was tego, by wasza wiara była jak śpiewający o brzasku ptak, kiedy jeszcze panują pośród nas ciemności i mroki nocy, a on już zapowiada dzień. Nie naciskam na to, byście w obecnym pandemicznie trudnym czasie w naszym lokalnym Kościele, podejmowali wielkie akcje i działania, ale proszę o to, byście zawsze dla wszystkich ludzi, wierzących i niewierzących, byli osobami dającymi żywe świadectwo wiary. By inni patrząc na was, żyjąc przy was, z wami współpracując, zostali zaskoczeni waszym postępowaniem, zawstydzeni waszą czynną miłością i miłosierdziem, zdziwieni waszym szacunkiem i czcią dla Boga. Niech was pytają: co to znaczy, dlaczego czynisz tak, jak mówisz oraz dlaczego mówisz, tak jak wierzysz?

Będą chcieli od was wiedzieć, po co wam wasza wiara. Nieśmiali, chcieliby posiąść jej owoce, bo są dla nich w waszej codzienności namacalne i błogosławione, ale nie mają odwagi do nauki Boga, dostosować swego życia, moralności, rodziny, społecznych relacji. Przekonajcie ich o tym, że to nie jest wcale takie trudne.

Ten świat tęskni za nadzieją, jaką nam daje Chrystus, bo chciałby w miarę bezpiecznej i stabilnej przyszłości. On ma też świadomość tego, że nadzieja wynikająca z wiary prawdziwego członka Akcji Katolickiej owocuje już teraz i obejmuje pracę, odpoczynek, modlitwę, troskę o zbawienie własne oraz drugich.

My ludzie Kościoła, członkowie Akcji Katolickiej najpierw sami musimy być przekonani o tym, i wierzyć w to, że nasza przyszłość należy do Boga. Tak naprawdę tylko On się liczy. To jest wasz program na dalsze lata Akcji Katolickiej, bo kto, jak nie wy, przekona ten świat o tym, że Bóg był na początku i jest na końcu, do Niego wszystko należy.

Jakie przesłanie dla naszej Diecezjalnej Akcji Katolickiej na dzisiaj i na całe wasze jutro, podsuwa nam treść usłyszanej Ewangelii. To najpierw sprawa waszej osobistej wiary i relacji, odniesienia do Boga. Kim On jest dla ciebie, co to znaczy, że jesteś katolikiem, jak to się przekłada na świadectwo twego codziennego życia? Najkrócej mówiąc, czy ci co na was patrzą, co was znają, z wami żyją pod jednym dachem, wspólnie pracują, wiele z wami przebywają, modlą się, odpoczywają, czy oni przez was poznają Boga? I jakiego Boga oni widzą w świadectwie waszego życia?

Ilu takich współczesnych Filipów, mówi do ciebie, pokaż mi twego Boga a to mi wystarczy, to mnie przekona, iż warto takiemu Bogu zawierzyć, zaufać i pójść za Nim. Bracie i Siostro, Członkowie Akcji Katolickiej, jakiego Boga ukazujesz w sprawach twego codziennego życia, w twym domu, rodzinie, w pracy, we wspólnocie Kościoła?

Na czym polega to wzrastanie w codziennej świętości, w czym pomaga ci formacja Akcji Katolickiej, powiedz mi. Daj świadectwo swojej wiary, nie słowami, okazyjnością podejmowanych akcji, ale stałością i wytrwałością w powszedniości życia. Jak ciebie widzą, słyszą, oceniają ludzie, ale przede wszystkim, jak rozeznaje cię twoje własne sumienie i Boża miłość?

Bóg rozumie naszą codzienną pracę. On zna powszednie kłopoty każdego z nas, naszych rodzin i trudności człowieka chorego czy biednego. Pan Jezus pokazuje nam Boga, utożsamiającego się z ludzką dolą, takiego, który nas kocha.

Miłości towarzyszy ból, to nie jest sama błogość życia. Współczesną misją członków Akcji Katolickiej, nie jest adoracja samych siebie, zresztą w tym stowarzyszeniu nigdy tak nie było, ale ukazywanie ludziom obrazu prawdziwego Boga w jakiego wy sami wierzycie i którego kochacie. Dobrze, że nie izolujecie się od kłopotów codziennego życia, bo nasi bliźni oczekują od was, świadomych katolików, postawy współczucia w przeżywanych przykrościach, bólach czy zmartwieniach. Tak w Jezusie ludzie widzą Boga, który współczuje i troszczy się o nich, kocha ich do tego stopnia, że nosi rany miłości w swoim sercu, tak też niech w was członkach i sympatykach Akcji Katolickiej będzie dostrzegany prawdziwy obraz Boga Ojca.

Sam Jezus twierdzi, że wszystko, co On przekazywał lub czynił pochodziło od Boga. Jego słowa były Bożym głosem mówiącym do ludzi. Jego czyny były mocą Bożą płynącą przez Niego do ludzi. Bądźcie więc i wy Jego wiarygodnymi świadkami i w ten sposób najpiękniej wypełnicie misję Akcji Katolickiej.

Czymś najpiękniejszym dla każdego kto jest żywym członkiem Akcji Katolickiej, będzie stwierdzenie, wynikające z autentycznego zainteresowania na skutek twego świadectwa. Jestem zachwycony twoim życiem, pokaż mi tego w którego wierzysz, ujawnij przed nami serce Jezusa, który jest twoim Panem i Królem. Bo ja chcę być podobny do ciebie.

Ale wiecie, iż współcześnie samo wasze słowo to jeszcze za mało, drudzy chcą was oceniać na podstawie waszych czynów, bo one mają siłę przekonania. Pan Jezus mówi do Filipa: „Słuchaj mnie, patrz na mnie i wierz!” Droga do wiary chrześcijańskiej nie polega na dyskutowaniu na temat Jezusa, ale na słuchaniu Go i patrzeniu na Niego. To Jego osobisty wpływ skłoni nas do wierzenia.

Przekazuje wam Droga Akcjo Katolicka naszej diecezji na wasz srebrny jubileusz wspaniałą obietnicę, jaką w usłyszanej ewangelii wypowiedział do swoich uczniów Pan Jezus. Chyba nie ma większych obietnic niż dwie zawarte w tym urywku. Ale musimy zrozumieć co one znaczą. Jeśli nie odczytamy ich natury, nie będą one spełniać się w naszym życiu.

Pierwsza: będziecie czynić to, co Jezus czynił, a nawet większe dzieła niż On sam dokonywał. Co to dla nas znaczy? Przez różnorakie dary, jakie posiadacie, uświęcajcie ludzi wam współczesnych. Wykorzystujcie możliwości, które posiada współczesny świat, posługujcie się nimi na Bożą chwałę i ku pożytkowi człowieka.

Pierwsi chrześcijanie poszli zdobywać pogański świat dla Chrystusa i tak z tej małej garstki uczniów zebranych przy Panu, dopiero po Jego odejściu do Ojca, zaczęła się rozpowszechniać Dobra Nowina, która mocą Ducha Świętego dotarła również i do nas. Teraz wy Akcja Katolicka wpisujecie się w tę misję: głoszenia Dobrej Nowiny i dawania świadectwa o Chrystusie.

Druga obietnica dotyczy spełniania się modlitw zanoszonych w imię Jezusa. Zauważmy, co On w tym miejscu mówi, że nie wszystkie modlitwy będą spełnione, ale tylko te które są przedstawiane w Jego imię. Sprawdzianem każdej modlitwy powinno być: czy Pan Jezus zgodziłby się z moją prośbą?

Jeśli się modlimy, musimy zawsze szczerze zapytać: Czy mogę z przekonaniem modlić się w ten sposób w imię Jezusa? Modlitwa, która wytrzyma tę próbę i jest zakończona słowami naszego Pana: Twoja wola niech się stanie, będzie wysłuchana.

Niech Akcja Katolicka naszej diecezji będzie nauczycielem właściwej modlitwy do Boga. Takie przeslanie wam przekazuję na dalsze działanie z życzeniami pełni Bożego błogosławieństwa. Amen.